sobota, 28 czerwca 2014

6. Skyfall.

Wyciągnęłam mój czarny długopis do torby  z komputerem. Zaczęłam rysować bazgroły na kartce, która leżała przede mną. Harry, korzystając z okazji usiadł obok. Próbował zwrócić moją uwagę wiele razy, ale go ignorowałam.
- Więc potrzebuję dwie osoby, które zorganizują następny termin. Najlepiej z tej samej klasy. Prawdopodobnie będą musieli zostać później, aby to zaplanować. Ktoś chętny? – spytała kobieta przedstawiona jako „ Jennifer Parks”. Dużo uczniów popatrzyło na nauczycieli i potrząsnęło głowami, pokazując że nie mają pomysłów.
- Lowri i ja możemy to zrobić – usłyszałam głęboki, zachrypnięty głos mówiący obok mnie. Spojrzałam na Harry’ego, marszcząc brwi.
- Naprawdę? To cudownie! Dzisiejsze spotkanie dobiegło końca. Wspaniały wieczór. Wszyscy wstali odsuwając swoje krzesła i zbierając rzeczy. Westchnęłam chowając długopis i kartkę do czarnej torby. Usłyszałam zdławiony chichot w przeciwległym końcu Sali. Spojrzałam tam szybko, widząc Nialla który wpatrywał się w przyjaciela i śmiał. Nie wiem co jest zabawnego w tej całej sytuacji. Byłam sfrustrowana. Nie miałam zamiaru spędzić więcej czasu z mężczyzną o kręconych włosach. Był niegrzeczny.
- Lowri? – przeczesał palcami swoje nieułożone włosy. Spojrzał na mnie błagalnie. Wyglądał jakby pytał o przebaczenie.
Popatrzyłam na dół swojej sukienki.
- Nie interesuje mnie rozmowa tu i teraz Harry.
Wiedziałam, że nie mogę na niego wybuchnąć. Nie mogłam tego zrobić, gdyż otaczało nas wielu nauczycieli.
- Myślę, że jutro możemy porozmawiać o tym po lekcjach. Dobrze, panie Styles? – oklaskiwałam siebie za ten oficjalny ton.
- Nie – spojrzał na mnie jak dziecko. To było słodkie, ale nie mogłam tak myśleć. Szybko odepchnęłam od siebie to stwierdzenie. – Chcę porozmawiać o tym teraz. – patrzył mi w oczy, robiąc kilka kroków. – Chodźmy do twojej Sali. Mamy kwestie do umówienia.
Cofnęłam się do tyłu.
- Nie. Jutro się zobaczymy panie Styles.
Podeszłam do drzwi i je popchnęłam. On myśli, że zawsze będę robić to co on mówi? Myli się. Szybko zbiegłam po schodach do głównych drzwi szkoły i wyszłam z budynku. Cały dzień w zamknięciu. Aż przyjemnie wdychać świeże powietrze.
Poszłam do mojego auta, które otworzyłam pilotem. Torbę wrzuciłam na siedzenie pasażera. Zapięłam swój pas i ruszyłam. Zatrzymałam się pod swoim domem i westchnęłam, przeczesując palcami włosy. Wolnym krokiem udałam się do środka. Kiedyś dzieliłam ten dom z chłopakiem, Mitchem. Ciągle czułam jego zapach. Tęskniłam za nim coraz więcej każdego dnia. To była głupia walka, która rozbiła nas, to naprawdę było śmieszne. Mitch był zawsze w gorącej wodzie kąpany. Ale nie był do kobiet sierotą. Wzięłam głęboki oddech, myśląc o tym. Często myślałam aż za dużo. Zawsze kończyło się tym samym. Nie jedzeniem. Płakałam, gdy czułam zapach jedzenia. Rzuciłam torbę na podłogę i rozejrzałam się po pustym domu.
Przeszłam do kuchni, gdzie otworzyłam szafkę obok lodówki i wyjęłam szklankę. Wzdychając, podeszłam do zlewu i odkręciłam kurek. Z napełnionej szklanki, wzięłam łyk pozwalając chłodnemu płynowi na spłynięcie po moim gardle.
Nie zamknęłam dopływu wody. Spływała z metalowego kranu. Chciałabym jak ta woda, iść na marne. Daleko stąd. Być wolnym.
Potrząsnęłam głową i zakręciłam kran, wycierając rękę w ścierkę. Wylałam resztę wody do zlewu i odstawiłam szklankę. Przeszłam do sypialni, gdzie ubrałam szare dresy i ulubioną bluzę z kapturem. Spojrzałam na siebie w lustrze, stwierdzając że wyglądam jakbym wcale nie sypiała. Miałam podkrążone oczy.
Położyłam się do łóżka, przeczesując włosy. Potrzebowałam snu, ale wiedziałam co będzie. Nie znalazłam niczego, co mogłoby przekonać mnie do spania.
Zastanawiałam się nad jednym. Dlaczego Harry był takim dupkiem wobec mnie. Nie zrobiłam nic takiego. Byłam miła. Porozmawiam z nim o tym następnym razem.


~~~~~~~~~~~~*~~~~~~~~~~~~
TEGO ROZDZIAŁU TO JA KURWA W OGÓLE NIE OGARNIAM, AMEN.
autorka oryginału ~Harry_hurts_me

11 komentarzy:

  1. Świetny,Boże ,nie mogę sie doczekać kolejnego *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny rozdział. Nadal zastanawiam się dlaczego Harry jest takim dupkiem, ale po obejrzeniu zwiastun to się trochę domyślam. Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow.....super serio ! Zastanawia mnie o co chodzi z przeszłością Lowri. No nic będę czekać.
    Buziaki
    Selinka :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowny rozdział !!! Nie mogę się doczekać ich jutrzejszej rozmowy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. "amen" to znaczy " niech tak się stanie, wiec to ja nie ogarniam ;p
    ale rozdział spk czekam na jakąś akcje :D
    do następnego ♡

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. amen oznacza takze 'koniec' ang. the end.

      Usuń
  6. kiedy następny ?

    OdpowiedzUsuń
  7. zgaduje, ze w oryginale bylo napisane cos w stylu 'ask for forgivness' a ty przetlumaczylas to jako 'pytac o przebaczenie'. ask w j. polskim oznacza takze 'prosic' i mysle ze wlasnie to miala na mysli autorko oryginalu lessons

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy