czwartek, 22 stycznia 2015

21. Teenage dream.

Niall. Postanowiłam, że muszę z nim porozmawiać, jeśli chcę wiedzieć więcej. Jeśli chcę wiedzieć, co się dzieje z Harrym. A jeśli ktoś zna odpowiedzi, to Niall. Był jedyną osobą, o której wiedziałam. Która była jego przyjacielem.
Szłam szkolnym korytarzem. Spotkałam miłą nauczycielkę - Kristen.
- Cześć, Kristen - powiedziałam, zatrzymując się, aby ją pozdrowić
Uśmiechnęła się, pokazując lekko krzywe zęby. Jej długie brązowe włosy opadały na jej ramiona.
- Cześć Lowri, jak się masz?
- Czuję się dobrze - zaczęłam nerwowo bawić się końcem mojej sukienki. - Zastanawiam się, czy możesz mi w czymś pomóc.
Pokiwała z entuzjazmem głową.
- Wiesz może gdzie jest sala Nialla?
Pokazała korytarz po mojej lewej stronie.
- Idź tam, sala 209. - machnęła dokumentami, które trzymała w ręku. To zapewne testy matematyczne,. - Muszę iść zrobić kopię, ale zobaczymy się na lunchu.
Pomachałam jej na pożegnanie i udałam się wskazaną drogą. 206...207...208...209. Wzięłam głęboki wdech i zapukałam. Byłam zadowolona, że trafiłam od razu.
- Wejść - usłyszałam, więc to zrobiłam.
Niall byl odwrócony i pisał po tablicy. Widząc mnie, usiadł za biurkiem. Kolejny który nie wyglądał jak nauczyciel. Blondyn odwrócił się i spojrzał na mnie przez ramię.
- Cześć Lowri - był spięty, lecz nie wiedziałam dlaczego. Chyba nie chciał ze mną rozmawiać.
Zaczęłam się wycofywać.
- Ja..przyjdę później.
- Nie - pokręcił głową. - Potrzebujemy do tego świadka.
Skierowałam wzrok na mężczyznę o ciemnej karnacji z licznymi tatuażami na rękach. Wyglądał trochę jak punk.
- Och, dobrze.
Usiadłam przy ławce blisko drzwi. W razie ucieczki. Niall odkaszlnął i wskazał na mulata.
- To jest mój współlokator, Zayn. Nie zapłacił połowy czynszu przez pół roku - wywrócił oczami i wrócił do pisania na tablicy.
- Powiedziałem, że zapłacę. Uspokój się - jęknął.
Niall odwrócił się w jego stronę tracąc wszelkie resztki spokoju.
- Jasne! Może w końcu przestanę tracić połowę pieniędzy, płacąc za chwastów!
Czułam, że moje serce wali w piersi, a w oczach pojawiają się łzy. Tyler. Szybko wstałam i wybiegłam z klasy blondyna.
- Lowri?! Lowri! - słyszałam, że krzyczał za mną, ale nie obchodziło mnie to.
Musiałam uciec.
Pobiegłam do pokoju nauczycielskiego. Nikogo tam nie było tak wcześnie. Zamknęłam za sobą drzwi. Usłyszałam donośne kroki Nialla za mną. Usiadłam na dużej skórzanej kanapie, gdy wpadł do środka. Spojrzałam na niego. Po moich policzkach spływała rozmazana maskara. Jego oczy rozszerzyły się na mój widok. Był zaskoczony i zmieszany. Cicho zamknął za sobą drzwi, aby potem powoli do mnie podejść.
- Lowri, ja...
Wybuchnęłam płaczem, obejmując twarz dłońmi. Nie wiedziałam, co robić. Niall pośpiesznie podciągnął mnie za ramiona, a ja skryłam się w zagłębieniu jego szyi. Zaczął pocierać moje plecy, tworząc kojące kółeczka.
- Ciii Lowri, cii. Wszystko jest w porządku, ciii.
Schowałam twarz bardziej w jego szyi, wzdychając jego cudowny zapach. On dalej mnie koił, pocierając moje plecy, jakby pocieszał zranione dziecko. Staliśmy tak w ciszy. Zaczęłam się zastanawiać, jak Harry i niall mogli być przyjaciółmi. Byli tak rożni. Jak na zawołanie drzwi od pokoju, otworzyły się. W progu stanął Harry z kubkiem kawy w ręce. Moje oczy rozszerzyły się, a serce stanęło. Rozejrzał się i zamarł widząc mnie i Nialla, siedzącego na kanapie. Moje nogi przewieszone przez jego i ja przytulona do blondyna, prosząc o pomoc.
Świąt w tym momencie, wydawał się zwolnić. Filiżanka kawy, rozbiła się o podłogę, a krople ciemnej cieczy, poplamiły jego koszulę. Otworzyłam usta, by coś powiedzieć, ale słowa uwięzły mi w gardle. Harry zacisnął szczękę, po czym odwrócił się i po prostu wyszedł, zostawiając nas samych.
- Czy między wami coś, bo... - spojrzał na mnie.
Położyłam mu rękę na ustach, aby go uciszyć.
- Niall, to jest to, o czym chciałam porozmawiać - powiedziałam szeptem, kiwając głową w stronę drzwi.
Blondyn zmarszczył zdezorientowany brwi.
- Harry?
W odpowiedzi kiwnęłam głową.
- Ta...Ty i Harry jesteście blisko?
Lekki uśmiech pojawił się na jego twarzy, więc uznałam to za tak.
- Tak, znamy się od drugiego roku studiów.
Odsunęłam się, więc moje nogi nie spoczywały już na jego kolanach.
- Więc, wiecie o sobie wszystko? - bawiłam się nerwowo rąbkiem sukienki.
- Sądzę, że lepiej sprawdzić co z nim. Był wściekły wychodząc stąd. Nigdy go takiego nie widziałem - skinął głową.
Niall zaczął wstawać z kanapy, ale pociągnęłam go z powrotem za ramię.
- Muszę z tobą porozmawiać. Proszę.
Spojrzał w okno, a potem na mnie i westchnął.
- Co chcesz wiedzieć?
Bawiłam się palcami, nie wiedząc jak to ując w słowa. Hej, twój przyjaciel jest sadystą, opowiesz mi coś więcej? Może wytłumaczę to jako troskę? Chcę wiedzieć co się z nim dzieję i martwię się o jego samopoczucie.
Zadowolona ze swojego rozwiązania, przeczesałam palcami włosy.
- Wiesz, on jest taki..uh.  - nie wiedziałam jakiego słowa użyć. W końcu coś mi przyszło na myśl. - Czy on jest bipolarny?
Niall wyglądał na zmieszanego. Nie myślał pewnie, że oto zapytam. Rozejrzał się i wzruszył ramionami.
- On jest nastrojowy. Nie mówi się o nim bipolarny czy cokolwiek.
Chciałam zacząc obgryzać paznokcie z nerwów. Stary zwyczaj.
- On taki po prostu jest? - spytałam.
- To po prostu Harry i nikt nie może nic z tym zrobić. Pamiętam, że kiedyś kogoś uderzył dlatego, że ruszył jego biurkiem i zepsuł "H" w swoimi imieniu. - zaśmiał się. - Dupek to jakich mało.
Mogłam teraz powiedzieć, że przyszłam do właściwej osoby. Niall i Harry byli bliskimi przyjaciółmi. Kiwnęłam głową i kontynuowałam moje przesłuchanie.
- On jest bardzo...Nie wiem jak to powiedzieć. On jest napalony.- skuliłam się, kończąc zdanie.
Musiałam to powiedzieć. Próbowałam podejść blondyna od delikatniejszej strony, ale nie umiałam.
- To Harry dla ciebie - zaśmiał się. - Ale tak naprawdę taki nie jest.
Rozczarowała mnie jego odpowiedź. Chciałam dowiedzieć się czegoś innego. Wydobyć z niego informacje.
- On wydaje się bardzo zdyscyplinowany.
Niall stał się nerwowy. Przygryzł warge i spojrzał na mnie.
- Co...co sprawia, że tak myślisz?
- On..powiedział to kilka razy.
Mężczyzna skinął głową i odwrócił wzrok. Wiedziałam, że nie powie nic więcej, co chciałabym wiedzieć. Niestety.
- Jesteście blisko Niall..
Spojrzał na mnie podejrzliwie, przytakując.
- Tak, to jest jeden z moich najlepszych kumpli. Dlaczego ciągle o niego pytasz, Lowri?
- Po prostu jestem ciekawa - wzruszyłam ramionami.
- Powiedz mi. Harry zrobił coś, co zmusza cię do tych wszystkich pytań?
- Tak - pokiwałam głową.
- Co to było? - zapytał.
Wzięłam głęboki oddech, kiedy on przygryzł wargę.
- Wiem, że Harry jest sadystą.





8 komentarzy:

  1. Oby jej powiedział coś więcej bo mnie też zżera ciekawość... ;)
    Ściskam
    You Belong With Me

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozdział super. Czekam z niecierpliwością na kolejny <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozdział fantastyczny, ale trochę krótki, proszę o więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejku super czekam na nn . Xx

    OdpowiedzUsuń
  5. Cześć!
    Nominuję Twój blog do Liebster Blogger Award!
    Więcej informacji na: http://hs-fanfiction.blogspot.com/2015/01/liebster-blogger-award-2.html

    NX

    OdpowiedzUsuń
  6. Mega rozdział. *_* I jak tu nie oczekiwać niecierpliwie następnego. Pozdr ;-)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy